Automatyczne przedłużenie polisy OC w mBanku
 Oceń wpis
   

 

Ha, ha mBank naciąga swoich klientów jak tylko może.
W maju kończy mi się OC pojazdu którego już nie mam od kilku miesięcy
Oczywiście wysłałem e-mail z załącznikiem pdf o sprzedaży pojazdu (umowa kupna sprzedaży)
jak było wymagane.
6 tyg przed zakończeniem polisy dostałem e-mail z wiadomością że polisa się sama przedłuży jeśli min. nie będę miał zaległości w składkach. Ponieważ nie mam ochoty rozmawiać z konsultantami banku, aby nie przedłużać polisy nie płaciłem składek.
Jakież było moje zdziwienie kiedy dostałem na e-mail i do domu NOWĄ POLISĘ
Składek oczywiście nadal nie płacę.
Polisa kończy się 12.05.11 a od 13.05.11 mam nową!
Jak na razie nikt się ze mną nie kontaktował.
To na razie tyle.
Zobaczymy co dalej Ha ha

Komentarze (2)
Zaplanuj sobie pogrzeb - nietypowy pomysł na biznes
 Oceń wpis
   
Możesz wybrać muzykę na pogrzeb, na stypie zakazać mięsa. A na ekranie na twoim grobie wyświetlane będą sceny z twojego życia. O planowaniu pogrzebu - nowej usłudze pisze "Gazeta Wyborcza".

Pomysłowy 25-latek z Wrocławia założył w internecie firmę świadczącą usługi pogrzebowe, która zrzesza zakłady pogrzebowe z kilkudziesięciu największych miast w Polsce. Zaczął od sprawdzenia, że tzw.  funeral planning jest popularny nie tylko w Usa ale i w Europie - w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii.

Chwyciło i w Polsce: 678 tyś. wyłożył na przedsięwzięcie wrocławski inkubator Trinity Adventure, dofinansowujący startujące w sieci przedsiębiorstwa.

Jak sobie zaplanować  pogrzeb i jak go zacząć opłacać teraz? Szczegóły na stronie www.mementis.pl/opieka-nad-grobami/

źródło: www.mementis.pl

Komentarze (2)
Ile kosztuje woda święcona?
 Oceń wpis
   

Chyba jutro w mojej rodzinie bedzie wizyta duszpasterska :)

Dzis chłopcy roznosili wode święconą (w butelce po mineralnej) :(

Wydaje mi sie że powinni mieć na to jakiś specjalny pojemnik, ale nie o tym chciałem.

Dałem, właściwie to rodzice dali na ten cel 2zł, ja tylko pośredniczyłem bo akurat byłem w domu.

Zastanawiam sie czy 2zł to nie za mało za 100ml wody.

śWIęCONEJ WODY!

 

Komentarze (3)
Czy słuchasz swoich ulubionych książek?
 Oceń wpis
   

Coraz więcej ludzi o nich mówi. Coraz częściej gazety o nich piszą. Niby nic nadzwyczajnego ale... otwierasz ją i zamiast pierwszego akapitu słyszysz w głośnikach ciepły głos lektora, który czyta Twoją książkę! Tak właśnie działają książki audio, które zdobywają coraz większą popularność na świecie. Właściwie nie tyle zdobywają, co odzyskują. Kiedyś dostępne jako płyty i kasety dla dzieci, dziś rewolucjonizują rynek wydawniczy w formacie cyfrowym – jako mp3. Do tej pory w tej formie królowały bajki dla dzieci, dziś poza nimi mamy pełny wybór tytułów i tematyki – od beletrystyki, przez kursy językowe po najnowsze pozycje psychologiczne i poradniki motywacyjne.

Skąd jednak tak duża popularność i zainteresowanie nimi?

Książki audio przede wszystkim oszczędzają Twój czas. W dzisiejszym „pędzącym do przodu” świecie coraz częściej brakuje go nam na spokojną lekturę. Książek audio możesz słuchać wszędzie i w każdej chwili – jadąc samochodem, autobusem, czy wykonując codzienne obowiązki. Dzięki temu, że są w wersji całkowicie cyfrowej (plik mp3), nie musisz zastanawiać się, które tytuły weźmiesz ze sobą w podróż – po prostu „pakujesz” je wszystkie do odtwarzacza mp3 i chowasz do kieszeni. Przez to są również bardziej dostępne, ponieważ możesz je kupić przez internet i pobrać na swój komputer – bez wychodzenia z domu i w każdej chwili.
Każdy rodzic na pewno je doceni, kiedy włączy dziecku ulubioną bajkę, a sam zasiądzie w fotelu, nałoży słuchawki i po ciężkim dniu zrelaksuje się przy ulubionej powieści.

Książki audio to jednak nie tylko przyjemność, ale również oszczędność.
Dzięki cyfrowemu formatowi płacisz tylko za treść, a nie sposób wydania. Zazwyczaj ceny publikacji do słuchania są niższe niż wydań tradycyjnych i wahają się w granicach 8 – 20 zł. Często za te same tytuły w księgarni trzeba zapłacić o 10 lub nawet 20 zł więcej.
Ta forma przekazu treści to również ciekawa alternatywa dla wszystkich uczących się języków obcych. Do tej pory można było wybrać pomiędzy niedrogą, samodzielną nauką z podręczników lub dosyć kosztownym kursem językowym.
Pierwsza możliwość dawała często niezbyt zadowalające wyniki, szczególnie w nauce wymowy i słówek.
Druga z kolei dawała osłuchanie z językiem i kontakt z lektorem, jednak potrafiła bardzo poważnie obciążyć domowy budżet. Książki audio do nauki języków obcych łączą zalety obydwu rozwiązań, pozbywając się wad – są niedrogie, a jednocześnie dzięki głosowi lektora możemy ćwiczyć poprawną wymowę do skutku.
Jeśli więc nie masz czasu na czytanie książek, szukasz taniego sposobu na naukę języka, lub chcesz zaoferować swojemu dziecku (i sobie) miłe chwile z ulubioną książką, spróbuj książek audio. Książki na mp3 to oszczędność czasu i gwarancja satysfakcji za naprawdę niewielkie pieniądze.

Nowość na polskim rynku.

Natychmiastowy dostęp do zakupionych tytułów.
Nie musisz czekać na listonosza.
Zamówione publikacje otrzymasz na maila. Płacisz tylko za treść, a nie za opakowanie, czy papier. Oszczędzasz nie tylko czas ale i pieniądze.

Znikają problemy z przechowywaniem i niepotrzebną makulaturą.
Te czasopisma nie niszczeją z czasem.
 

Pozwalają wykorzystać każdą chwilę.
Możesz ich słuchać w drodze do domu lub pracy, w autobusie, tramwaju, podczas jazdy samochodem, albo stojąc w kolejce, a także… podczas pracy.
Odtwarzacz mp3, płyta CD/DVD, pendrive, karta pamięci, lub dysk komputera
Łatwo mogą zmienić się w przenośną półkę z książkami. Teraz książki audio możesz mieć zawsze przy sobie
Przyjemny głos lektora i efekty dźwiękowe to wspaniałe wrażenia podczas słuchania książek.
Jeśli nie masz czasu czytać dzieciom – włącz im książkę audio
Tu każdy znajdzie coś dla siebie. Wystarczy poszukać. Zacznij już teraz

Komentarze (1)
Słyszycie!!!
 Oceń wpis
   
Inspekcja Pracy przypomina o obowiązku zapewnienia pracownikom napojów podczas upałów. Obowiązek taki powstaje przy temperaturze przekraczającej 25 stopni Celsjusza na otwartej przestrzeni oraz 28 st. na stanowisku pracy w pomieszczeniu.

Napoje powinny być udostępnione nieodpłatnie, w ciągu całej zmiany roboczej, w ilości zaspokajającej potrzeby pracowników. W przypadku osób wykonujących prace brudzące na otwartej przestrzeni w wysokiej temperaturze, pozbawionych dostępu do bieżącej wody, pracodawca zobowiązany jest zapewnić do celów higienicznych co najmniej 90 l wody dziennie na każdego pracownika.

Należy również pamiętać o używaniu i utrzymywaniu w stałej sprawności i czystości urządzeń wentylacyjnych lub klimatyzacyjnych oraz zabezpieczeniu okien i świetlików przed nadmiernym nasłonecznieniem (poprzez np. rolety, żaluzje).

Główny inspektor pracy przypomina o obowiązku zwrócenia szczególnej uwagi na warunki pracy osób wykonujących zadania szczególnie niebezpieczne i wymagające wysokiej sprawności psychofizycznej, a także kobiet w ciąży i karmiących piersią. Należy pamiętać o zakazie zatrudniania pracowników młodocianych w pomieszczeniach, w których temperatura powietrza przekracza 30 stopni C, a wilgotność względna powietrza - 65%.

PIP jednocześnie informuje, że nie ma przeszkód prawnych, by pracodawcy skracali czas pracy podczas upałów. Mogą też wprowadzać dodatkowe przerwy regeneracyjne. Powinni jednak pamiętać, że w takich sytuacjach pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia.
Komentarze (1)
AUTOKARTA
 Oceń wpis
   
GE Money Bank udostepnil nowa karte kredytowa.
Karta, jakiej jeszcze nie było w Polsce. Płacąc nią oszczędzasz nawet 10 groszy na litrze paliwa. I to tankując na każdej stacji. Zaoszczędzisz w ten sposób nawet 300 zł rocznie. Dodatkowo możesz korzystać z innych promocji organizowanych przez stacje paliw.
Komentarze (1)
TUSK PALIL MARIHUANE
 Oceń wpis
   
Popalal marihuane, nie stronil od alkoholu, buntowal sie przeciwko Kosciolowi.
Dziennikarze "Newsweeka" przeswietlili przeszlosc premiera, a zebranych materialów zlozyli ksiazke, która w najblizszym tygodniu wraz z tygodnikiem trafi na kioskowe pólki. Dziennikarze wypytali premiera o sprawy rodzinne, malzenstwo, religie, uzywki i polityke. Zaczeli od dziecinstwa Tuska. Premier wyjawil, ze z matka Ewa Tusk mial bardzo dobry kontakt, czego nie moze jednak powiedziec o ojcu Donaldzie Tusku seniorze. Tata premiera byl typem kaprala: oschly i wymagajacy. Jako byly dzialacz Solidarnosci od stanu wojennego mial problemy ze znalezieniem pracy. Nie zostal jednak internowany. Premier przyznaje, ze w tym czasie duzo sie pilo, gralo w karty, rozmawialo o kobietach, polityce i pilce.

Przeczytalem o tym na http://www.wietrzneradio.com/home.asp


Dlaczego w tym kraju (POLSKA przyp.) wyciaga sie innym brudy?
Ciekawe czy dziemmikarze "Newsweeka" potepili czyny Tuska?
Znajdzcie mi czlowieka ktory nie popalal,
Znajdzcie mi Polaka ktory nie popija,
Znajdzcie czlowieka ktory przeciwko kosciolowi sie nie buntowal (zreszta chrzescijanstwo to wielkie klamstwo)
Komentarze (0)
Przelewy z kart kredytowych
 Oceń wpis
   
Klienci banków coraz częściej wykorzystują karty kredytowe nie tylko do płatności za towary zakupione w sklepach, ale także do opłacania comiesięcznych rachunków. Udogodnienie takie oferuje wielu usługodawców m.in. operatorzy telefonii komórkowej czy niektóre gazownie i spółki energetyczne. Niestety wciąż jest wiele miejsc w których kartą płacić nie można. Aby jednak umożliwić klientom wykorzystanie kredytu na karcie do spłaty tako rodzaju zobowiązań, banki stworzyły możliwość wykonywania przelewów z rachunku karty. Niektóre banki oferują klientom przelewy tylko na rachunki usługodawców, inne zaś na dowolnie wybrane konta np. osób prywatnych. Ta druga możliwość powoduje, że klienci mogą wykorzystywać limit karty kredytowej do wypłat gotówki.

Jeśli nasz bank daje taką możliwość, bezwzględnie przed skorzystaniem należy sprawdzić jej koszt. Może bowiem okazać się, że bank pobiera za taką usługę sporą prowizję, natomiast pobrane w ten sposób pieniądze są oprocentowane według wyższej stopy niż operacje bezgotówkowe. Dodatkowo skorzystanie z tego rodzaju usługi może spowodować, że w danym okresie rozliczeniowym nie będziemy mogli skorzystać kredytu bez odsetek.
Popularne są natomiast przelewy z rachunku nowej karty na rachunek starej, z której klient rezygnuje. Gdy klient uzyska kartę z kredytem o niższym oprocentowaniu, to przy użyciu przelewu z tej karty spłaca zadłużenia na swoich mniej atrakcyjnych finansowo kartach. Banki zachęcają do tego rodzaju "przelewów" nie pobierając od nich dodatkowych prowizji. Jest to ważny element konkurencji pomiędzy wystawcami kart, którzy muszą stale uatrakcyjniać swoja ofertę, by klienci nie przenieśli swojego kredytu gdzie indziej.
W Polsce dostępna jest możliwość spłaty starszej karty z rachunku nowo otrzymanej. Taką ofertę posiadają m.in. Bank Zachodni WBK , Millenium , Citibanku ,PKO BP . Przelewy tego rodzaju nie są dokonywane przez samego posiadacza karty, lecz ręcznie przez pracowników banku. Przelew nie może zostać dokonany na dowolny rachunek, lecz tylko na numer rachunku umieszczony na wyciągach ze starej karty, które klient przedstawia w nowym banku. Klient nie ponosi żadnego kosztu tak wykonanego przelewu, powstałe w ten sposób zadłużenia na nowej karcie zazwyczaj traktowane jest jak wynikające z transakcji bezgotówkowej. Dodatkowo niektóre banki oferują nowym klientom niższe oprocentowanie przez kilka pierwszych miesięcy korzystania z karty.

Przelewy z kart Citi Handlowy także są traktowane jako transakcje bezgotówkowe, lecz mogą być wykonywane tylko na rachunki usługodawców (dostawcy energii, gazu, prądu, operatorzy telekomunikacyjni). Przelewy są wykonywane samodzielnie przez klienta za pośrednictwem Internetu lub Citiphone (przez operatora lub w systemie automatycznym), na początku koniczne jest jednak zdefiniowanie za pośrednictwem konsultanta rachunków na które przelewy będą wykonywane. Podczas rozmowy konsultant definiuje rachunek jednocześnie weryfikuje, czy należy on do dostawy usług. Weryfikacja taka ogranicza się do sprawdzenia czy w polu odbiorcy przelewu jest wpisany dostawca usług. Taka weryfikacja nie jest jednak w pełni skuteczna, bowiem przy obecnym systemie elektronicznych przelewów, banki nie weryfikują czy dane wpisane w pole odbiory przelewu zgadzają się z danymi posiadacza rachunku na który przelew dociera. Klient może więc podać operatorowi inne niż rzeczywiste dane odbiorcy przelewu, a operator nie będzie w stanie tego stwierdzić. Pieniądze dotrą natomiast na rachunek o numerze podanym operatorowi bez sprawdzania kto jest jego posiadaczem. To powoduje, że ograniczenie wprowadzone przez Citibank nie jest do końca skuteczne. Przelew w Citibanku jest bezpłatny, chyba że skorzystamy z usług konsultanta telefonicznego, wtedy zapłacimy 0,5% prowizji nie mniej niż 7 zł.
Komentarze (0)
Zobacz Igrzyska Olimpijskie w Pekinie z VISĄ
 Oceń wpis
   
Nie musisz trenować tak ciężko, jak nasza polska reprezentacja, żeby wyjechać na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie 2008.

Wystarczy że zarejestrujesz transakcje, których dokonujesz swoją kartą Visa mBank, i weźmiesz tym samym udział w konkursie.
Pamiętaj! Każda zarejestrowana transakcja to dodatkowa szansa na wygraną.

W tej edycji konkursu Visa uczestnicy walczą o:
- 5 nagród głównych - w postaci dwuosobowych wyjazdów na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie
(spośród transakcji dokonanych i zarejestrowanych do 31 maja 2008)
- 120 nagród specjalnych - w postaci 20 telewizorów plazmowych Panasonic oraz 100 aparatów cyfrowych Kodak.
(spośród transakcji zarejestrowanych w okresie od 1 czerwca do 21 lipca 2008 a dokonanych do 13 lipca)
- nagrody dodatkowe - co tydzień 10 osób, które jako pierwsze zarejestrują swoje transakcje oraz 10 najaktywniejszych uczestników z największą liczbą zarejestrowanych transakcji, otrzyma wyjątkowe upominki Visa.
zródło:http://www.mbank.pl/blog

Komentarze (0)
Próbka głosu ochroni konto
 Oceń wpis
   
Liczba kradzieży tożsamości rośnie niezwykle szybko. Technologia, która może pomóc w zwalczaniu tego zjawiska wyszła z fazy badań i zaczęła być dostępna komercyjnie.
Według Javelin Strategy & Research Survey, roczne straty sięgają blisko 50 mld USD. Dzięki zdobyciu kilku podstawowych informacji, takich jak numer karty kredytowej, data urodzenia, adres, nazwisko panieńskie matki, numer PESEL lub PIN, osoba podszywająca się pod inną osobę może przekonać instytucję (np. bank), że ma prawo do użycia rachunku bankowego lub karty kredytowej. Przestępca podaje się za inną osobę i korzysta z jej uprawnień.

Tradycyjne sposoby...

Tradycyjne sposoby przeciwdziałania kradzieży tożsamości obejmują identyfikację i uwierzytelnianie nie osoby, ale numeru, hasła, karty magnetycznej lub mikroprocesorowej. Wszystkie te identyfikatory narażone są na zgubienie, kradzież lub skopiowanie, a przy tym są zwykle stosunkowo kosztowne i zawodne. Według Gartner Group, 25-30% rozmów z help deskami dotyczy problemów z hasłem. Gartner szacuje, że zmiana haseł jednego użytkownika kosztuje 10-30 dolarów rocznie.

Hasła i PIN-y, numery umów, numery klienta doprowadzają użytkowników do rozpaczy. Niewiele banków daje możliwość zmiany PIN-u na bardziej przyjazny. Każdy z nas nosi w portfelu kilka kart, a każda z nich ma inny PIN. Gubimy się wciskając błędne PIN-y, złościmy, gdy musimy odblokowy-wać karty, ponieważ trzy razy wybraliśmy zły kod dostępu.

... i biometryczne metody

Biometryczne metody rozpoznawania i identyfikowania osób dokonywane są na podstawie cech fizycznych (charakterystyki linii papilarnych, kształtu twarzy, geometrii dłoni, wzoru tęczówki oka) i behawioralnych (pisma ręcznego, mowy, sposobu uderzania w klawisze). Różnią się one między sobą podatnością na podrobienie. Wszystkie jednak charakteryzują się tym, że nie sposób ich ukraść.

Informacja przetwarzana i przesyłana w systemach biometrycznych jest całkowicie niedostępna dla osób postronnych. Ma ona bowiem charakter matematycznego zapisu cech charakterystycznych. Dodatkowo dane te są szyfrowane, podobnie jak szyfrowana jest ich transmisja. Tak więc dane chronione są zarówno przed przypadkowym, jak i celowym działaniem intruzów.

Głos, czyli dowód

Biometryczne metody identyfikacji głosu i autoryzacji są wykorzystywane do uniemożliwienia nieautoryzowanych prób dostępu do bankomatów, komputerów osobistych, sieci komputerowych, telefonów komórkowych, domowych systemów alarmowych itd. Mogą one być stosowane zarówno oddzielnie, jak i łącznie z tradycyjnymi metodami identyfikacji i uwierzytelniania. Autoryzowanie na podstawie głosu ma to do siebie, że nie wymaga żadnych urządzeń sprawdzających po stronie użytkownika. Odbywa się ono w czasie zwyczajnej rozmowy telefonicznej. Najpierw musi zostać pobrana próbka głosu. Dzieje się to zwykle w ten sposób, że po wyrażeniu zgody na uruchomienie tego dodatkowego poziomu bezpieczeństwa, klient trzykrotnie powtarza ustaloną wcześniej sekwencję cyfr, słów lub fraz. Pobrane, czyli zarejestrowane (nagrane) próbki głosu są następnie parametryzowaponad 30 różnych cech. To, co przechowywane jest na serwerze, na którym dokonywane są operacje biometrycznej identyfikacji głosu, to pliki z parametrami, a nie pliki dźwiękowe. Inną opcją jest próbka głosu nie związana z żadnym tekstem. Próbki pobiera się w czasie trzech kolejnych rozmów telefonicznych. Wystarczy nagranie o łącznej długości ok. 30 sekund, aby przygotować "odcisk głosu" i posługiwać się nim później dla celów uwierzytelniania dzwoniącego. Każda próba późniejszego uwierzytelniania, polegająca na porównaniu głosu dzwoniącego z "odciskiem głosu" wyrażana jest wynikiem liczbowym, wskazującym na poziom podobieństwa obu pomiarów.

Halo, to ja

Dokładność biometrycznej charakterystyki głosu, tak jak dokładność każdego innego pomiaru, może być scharakteryzowana przy pomocy dwóch zmiennych: błędnego zaakceptowania i błędnego odrzucenia. Błędna akceptacja to błąd polegający na potraktowaniu oszusta jak osoby uprawnionej, a błędne odrzucenie to błąd polegający na potraktowaniu osoby uprawnionej jak oszusta. Uwierzytelnienie dotyczące dostępu do bardzo istotnych danych lub działań o dużych konsekwencjach wymaga ustawienia błędnej akceptacji na wysokim poziomie. Każdy błąd w tej materii może być bowiem bardzo kosztowny. Przy dużych operacjach giełdowych dokonywanych przez telefon pobiera się zwykle wiele próbek, aby ograniczyć możliwość wystąpienia tego błędu. Przy operacjach bankowych polegających na przelewaniu niewielkich kwot z konta oszczędnościowego na rachunek bieżący wymagania dotyczące dokładności pomiaru nie muszą być tak wysokie. Dokładność biometrycznej charakterystyki głosu zależna jest od kilku czynników, w tym: czasu trwania (długości) próbek głosu, liczby pobranych odcisków, hałasu w tle. Zwykłe przeziębienie zazwyczaj nie zaburza biometrycznej charakterystyki głosu, choć zapalenie krtani może ją poważnie zmienić. Konieczność pobierania trzech niezależnych od wygłaszanego tekstu próbek w trakcie trzech oddzielnych rozmów bierze się stąd, że nasz głos zmienia się w zależności od pory dnia, od naszego samopoczucia, emocji (zdenerwowania, radości), czy wreszcie aparatu telefonicznego, z którego prowadzona jest rozmowa. Doskonała zgodność "odcisku głosu" i próbki pobranej w czasie rozmowy może świadczyć o tym, że podczas rozmowy zostało wykorzystane nagranie głosu. Stąd ta doskonała zgodność dyskwalifikuje dzwoniącego.

Gdzie to już działa



Holenderska policja miała poważne problemy z kibicami-chuliganami. Osobnik, który znalazł się na takiej liście, musiał tuż przed meczem meldować się na posterunku policji, co miało zagwarantować jego nieobecność na stadionie. Teraz ma jedynie obowiązek być w domu. IVR, do którego podłączony jest system biometrycznego uwierzytelniania głosu, dzwoni na jego numer domowy. Jeżeli słuchawkę podniesie ów osobnik, wiadome staje się, że jest w domu i najprawdopodobniej ogląda mecz w telewizji. Dzięki temu i policjanci mogą spokojnie mecz oglądać. Podobnym celom służy weryfikacja głosu w amerykańskim Ministerstwie Bezpieczeństwa (Department of Homeland Security, Immigration Control & Enforcement). Do niedawna wybrane grupy imigrantów w niektórych stanach miały obowiązek meldowania się w urzędzie. Teraz w 22 stanach ich pobyt pod zadeklarowanym adresem sprawdza IVR i system weryfikacji głosu. Pracownicy administracji miasta Jerozolima są ulokowani w dziesiątkach miejsc. Po przyjściu do pracy wdzwaniają się do systemu, który potwierdza ich obecność. Amerykański Banner Health zarządza szpitalami w siedmiu zachodnich stanach USA. Dane dotyczące zdrowia milionów pacjent ów muszą być szczególnie chronione przed nieupoważnionymi osobami. Dostęp do tych informacji ze strony 25 tysięcy pracowników Banner Health jest chroniony systemem biometrycznego uwierzytelniania dzwoniących. Pracownicy wielkich amerykańskich banków ininwestycyjnych Morgan Stan-ley i Lehman Brothers muszą się ze sobą komunikować, a to o czym rozmawiają, to całkiem często wysoce poufne informacje. System biometrycznego uwierzytelniania dzwoniących stoi na straży bezpieczeństwa uczestników telekonferencji prowadzonych przez pracowników tych banków. Izraelski bank Leumi, jak wiele innych banków, ma wśród swoich klientów także klientów specjalnych, obsługiwanych przez prywatnych doradców. Prywatny doradca nie ma zwykle żadnych problemów z ustaleniem, że osoba, z którą rozmawia to właśnie ten specjalny klient. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy prywatny doradca zachoruje, weźmie wolny dzień lub pójdzie na urlop. Inny pracownik banku musi na początku rozmowy poddać klienta skomplikowanemu przesłuchaniu ustalającemu, że jest on tą osobą, za którą się podaje. System biometrycznego uwierzytelniania dzwoniących pozwala zidentyfikować rozmówcę bez irytowania go. W British Telecom system biometrycznego uwierzytelniania dzwoniących chroni dostęp do portali finansowych, związanych z podróżami i grami. Największy system biometrycznego uwierzytelniania dzwoniących działa w Bell Canada. W ciągu pierwszych 12 tygodni pobrano tam 250 tysięcy "odcisków głosu", i liczba ta rośnie każdego dnia.

A u nas?

Przynajmniej dwa banki - jeden holenderski i jeden irlandzki - będące właścicielami polskich banków, prowadzą zaawansowane testy biometrycznego uwierzytelniania dzwoniących. To sygnał, że technologia ta może już niebawem trafić do Polski kanałami wewnątrz-korporacyjnymi. Jako klient banków, firm telekomunikacyjnych, telewizji kablowej i wszystkich innych, które w kontakcie z nimi wymagają, abym pamiętał nadane mi unikalne identyfikatory, po cichu życzę sobie, aby jak najszybciej znalazły sposób na uwolnienie mnie od tego kłopotu. System biometrycznego uwierzytelniania dzwoniących wydaje się być dobrą alternatywą.

***
Autor artykułu, Marian J. Kostecki, jest szefem  MasterPlanu ( www.masterplan.pl), firmy doradczo-szkoleniowej działającej w branży call center i help desk. Jest także prezesem Stowarzyszenia Managerów Call Center, autorem "Poradnika Telemarketera" (1997), "Telefonicznej rozmowy handlowej" (2006), "Efektywności i skuteczności w call center" (2006) oraz zawierającego 1155 polsko- i anglojęzycznych terminów "Glosariusza terminologii call center/hel-pdesk" (2007).

zródło:http://www.computerworld.pl/
Komentarze (1)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |